Polskie Forum VTES

Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Aktualności:

Autor Wątek: Yong-Sun superstar  (Przeczytany 3506 razy)

gizmo666

  • *
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 502
    • Zobacz profil
Odp: Yong-Sun superstar
« Odpowiedź #15 dnia: Maj 31, 2007, 06:54:52 am »


Cytuj
4. Jezeli trafisz na jakikolwiek inny combat tez masz pojechane. Te dwa leather jackety na pewno Cie nie uratuja.
nie noooo, litości. jaki inny combat mnie tak strasznie jedzie?


np.
1)Enkidu
2)gangrele/!gangrele
3)weenie pot (tzn on tez idzie w piach ale ty tracisz 10 a on 3 )
4)cel gun
5)assamita
6)3misie z breathami lub bez,albo cos wogle z rotami
7)cokolowiek co ma for i cos robi np. lazverinus (chociaz na taki deck to masz male sznase trafic  :smileysmoker:)
8)tupdog

 :twisted:

ale wogole to deck mi sie podoba fajny pomysl  :D
« Ostatnia zmiana: Maj 31, 2007, 06:57:45 am wysłana przez gizmo666 »
Zapisane
http://www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=3382045

LSJ wrote:
I have no idea what this question is asking.
But I suspect the answer is: card text.

Emnel

  • *
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 707
    • Zobacz profil
Odp: Yong-Sun superstar
« Odpowiedź #16 dnia: Maj 31, 2007, 11:12:55 pm »

@Dude - dzieki za podsuniecie tego pomysłu :) powinien być ciekawym sposobem na przetestowanie mozliwości nowego BH. na razie tyle, bo padam z nóg :/

@Gizmo &co.
żadko wstawiam tu decki do oceny, bo w komentarzach z uporem godnym lepszej sprawy większość ludzi zapomina, że vtes nie jest grą w którą gra się w dwie osoby i że działanie decka to trochę więcej niż bezproblemowe pokonywanie takich czy innych decków. moim zdaniem dużo więcej zalezy od tego jakie decki są na stole, w jakiej kolejności siedzą, jak się gada, jak jesteśmy w stanie współpracować z innymi, jak deck chodzi sam ze sobą, a więc czy się nie zapycha, ma odpowiedź na konkretne zagrożenia, jak robi/broni poola, a dopiero po tym wszystkim czy pokona kazdego cepta, zabije każdego miniona na stole i złapie każda akcję.
mógłbym teraz siedziec do rana i odgrzebywać po kolei wszystkie tematy wymieniając po pieć decków które robią im z dupy jesień sredniowiecza. ma to jakiś sens? bo ja nie widzę.
gdybyście mieli rację to nie powinienem nigdy wygrać żadnej gry combatem na !nosach, a wygrałem ich lekko licząc kilkanaście mimo, ze część z tego co wymieniasz tu Gizmo to tylko poczatek strasznie długiej listy decków które powinny potencowy combat na !nosach wciągać nosem nie bardzo ich w ogóle zauważając, a kilka osób z warszawy pamiętających jeszcze czasy gdy miałem niewiele więcej ponad dwa ich startery grałem takim deckiem często i całkiem skutecznie.
weźmy takiego Satyra - kto z nim grał troche to wie, że robi strasznie przegięte decki same w sobie w stylu torrków na grand ballach czy weenaiasów wszelkiego autoramentu od ani, przez for po obf. wszystkie razem i każdy z osobna sa pewnie lepsze same w sobie od każdego mojego decku, a dziwnie czesto nie tylko nie zbierają gw ale i punktów, bo grają w zasadzie same ze sobą w zasadzie nie współpracujac ze stołem, wzbudzając tylko agresję.
dzisiaj na przykład gdy grałem tym deckiem mimo, że na stole były same polityki podstawą okazały się te 3 głosy które ma Yong-Sun.
podobnie w drugiej grze. grałem tragikomicznym !torreadorskim toolboxem zawirajacycm w sobie celguny, polityke, trochę walla i blida, bez grama stealtha. jak dotad każdy (nie wykluczajac mnie)kto przejrzał tą talie pokładał sie ze śmiechu lub robił dziwna mine i pytał "łozochozi?". żeby było smieszniej na samym początku popełniłem głupi błąd i zdiableryzowano mi pierwszego wampira. mimo to zdołałem tą pokraką nawet po kilku nastepnych jeszcze głupszych błedach wyciągnąc po długim zmagani, ale ostatecznie bardzo pewnie gw. żeby było smieszniej potencjalnie największym problemem tego decku jest brack jakiegokolwiek stealtha, a każdy na stole grał auspexowym ceptem.

prosze Was zatem, zebyście skupiali się w ocenach raczej na konstruktywnej krytyce w stylu Dude'a, wskazywaniu tego co mozna by zmienic, a nie tylko wyliczaniu wszystkich potencjalnych (a także wydumanych) zagrożeń. żeby one jeszcze były prawdziwe, to pół biedy, ale ja tu widze, że wśród combatów które wklepują mnie w ziemię sa na przykład:

4)cel gun

manewrów u mnie dostatek. wystarczy, że w danej chwili bede miał o jeden więcej (thau. exp, taunt caged beast, swollowed...) i biedak leci suchy w torpor bijąc mnie za jeden. może być i odwrotenie, ale głównie tak to wygląda.

5)assamita

jak ustali zasięg? dostaję dwie agrawki i lece biedny w torpor oddając co najwyzej marnymi 5 dmg z earthshocka, a potem wypełzam. jak nie ustali to scenariusz jak wyżej.

6)3misie z breathami lub bez,albo cos wogle z rotami

to samo, co wyżej ale jeszcze łatwiej, bo ma mniej manewrów

7)cokolowiek co ma for i cos robi

preventy się kończą. preventy kosztują. preventy sprawiają, że jest mniej miejsca na coś co może mnie skrzywdzić.
jest z nimi cięzko, ale naprawdę da się przeżyć.

z każdym innym tu wymienionym tez mozna szukac szczęscia i czasem się udaje. nie mówiąc juz o tym, ze cześciej na turniejach od combatu spotykane są chyba tylko decki na mumify ;)

jesli jednak macie jeszcze jakieś wnioski inne niż kwestia tego jaki kombat jedzie jaki, na przyład takie odnoszace sie do kart które mogły by tu pomóc, to bede bardzo wdzięczny za podrzucenie pomysłu :)

salve!
Zapisane

Dude

  • *
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 6154
  • Archbishop of Warsaw
    • Zobacz profil
Odp: Yong-Sun superstar
« Odpowiedź #17 dnia: Czerwiec 01, 2007, 12:27:54 am »

po przeczytaniu tego posta stwierdzam oficjalnie, ze Jaskier przestal byc juz padawanem, i osiagnal status mistrza :D

a tak powaznie to nic tylko sie zgodzic, kazdy deck jest w stanie cie udupic jak sie uprze, i co z tego? spoko, niech udupi cie od razu, ciekawe czy zdazy cie pojechac zanim pozostalych 3 wybierze go sobie za cel
kiedy mam na plecach anty-deck to czesto moja ulubiona taktyka na turniejach jest podkladanie sie i oslabianie do pewnego stopnia - nic tak nie eliminuje mocnego predatora, jak wizja zrobienia go jeszcze mocniejszym :)
Zapisane
"It is no measure of health to be adjusted to a profoundly sick society" - Jiddu Krishnamurti

BACK FROM RETIREMENT

Emnel

  • *
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 707
    • Zobacz profil
Odp: Yong-Sun superstar
« Odpowiedź #18 dnia: Czerwiec 02, 2007, 01:58:18 pm »

a ja myślałem, ze żeby zostać mistrzem trzeba robić decki na około 70 kart :smileyparanoid:
Zapisane

Dude

  • *
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 6154
  • Archbishop of Warsaw
    • Zobacz profil
Odp: Yong-Sun superstar
« Odpowiedź #19 dnia: Czerwiec 02, 2007, 04:29:06 pm »

zalezy w czym
w kategorii - punishing forum trolls nalezy ci sie medal z kartofla :D
Zapisane
"It is no measure of health to be adjusted to a profoundly sick society" - Jiddu Krishnamurti

BACK FROM RETIREMENT