Polskie Forum VTES

Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Aktualności:

Autor Wątek: Bydgoska dyskusja  (Przeczytany 3941 razy)

sbodek

  • *
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 1274
    • Zobacz profil
Bydgoska dyskusja
« Odpowiedź #15 dnia: Czerwiec 11, 2015, 11:14:40 am »

już bardziej klarownie niż powyżej nie da się chyba tego wyjaśnić.

dzięki Zico że Ci się chciało, bo dla mnie już ręce opadają   :icon_frown: :icon_frown:

może parę osób to przeczyta i zrozumie??
Zapisane
bodek
 
miałem klopoty ze skrzynką pocztową  - z tego powodu zmieniłem maila:
 
boski50@wp.pl

modzelino

  • *
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 574
    • Zobacz profil
Bydgoska dyskusja
« Odpowiedź #16 dnia: Czerwiec 11, 2015, 12:05:08 pm »

Wez czytaj ze zrozumieniem Modzel.
Gdzie napisalem , ze cos jest/nie jest wina Andrzeja ?
Tobie życzę tego samego

Napisałem że piszecie a nie że ty napisałeś, nawiązałem do opinii Bodka i Slave że wg nich Prince jest w głównej mierze odpowiedzialny za aktywizację graczy.

modzelino

  • *
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 574
    • Zobacz profil
Bydgoska dyskusja
« Odpowiedź #17 dnia: Czerwiec 11, 2015, 12:12:44 pm »

Ja chce zeby przylazlo na turniej jak najwiecej osob i nie mam zamiaru patrzec czyPrince do kogos zadzwoni czy nie - mam zamiar sam poinformowac kogo sie da i tyle.
Jak Tobie sie nie chce - twoja sprawa.

Życzę powodzenia, choć wątpię w efekty (obym się mylił)

Widzę że nie rozumiecie/i nie próbujecie zrozumieć mojego punktu widzenia: Nie zmusisz do gry kogoś, kto grać nie chce. Jak ja miałem półroczną przerwę w vtes to jakoś ciągłe brzęczenie nad uchem nie powodowało że nabierałem chęci do gry.
A co do "pozyskiwania nowych graczy" to taka jest prawda że w przeciągu ostatnich pięciu lat to Arek skołował najwięcej graczy (Arek,Ja,Wróbel na raz) i graliśmy nie dlatego że czerpaliśmy satysfakcję z tego ze dostajemy w pizde w karty, tylko dlatego że chcieliśmy grać (wewnętrzne pragnienie)

Szewski

  • *
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 3523
    • Zobacz profil
Bydgoska dyskusja
« Odpowiedź #18 dnia: Czerwiec 11, 2015, 08:07:31 pm »

ja tylko pije do SLavea :) jakbo VEKN przejawiał mniejszą aktywnośc niż kiedyś...no cóż, te dodatki które się tworza, działający (wreszcie :)) ranking, scena organizująca turnieje (nie żebym się czepiał, że nasz NC nie wklepuje tego w kalendarz ale jesli to kwestia Princów to mógłby chociaz przypominać :)), EC nadchodzące, inne duże turnieje (Węgrzy na ten przykład) to mało? No że kart się nie da kupić sensie bosterków to juz akurat nie wina przeklętego veknu :)
Zapisane
Dlaczego jestem bucem?

a) bo usuwam posty z partyzanta korzystając z prawa administracji, które sam sobie nadałem
b) bo  moje poczucie humoru jest wysublimowane i nie takie prostackie jak te, które napotykam w postach, które z partyzanta usuwam
c) i

SLave

  • *
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 3070
  • Szczecin
    • Zobacz profil
Bydgoska dyskusja
« Odpowiedź #19 dnia: Czerwiec 11, 2015, 08:39:42 pm »

ja tylko pije do SLavea :)

Ty zawsze pijesz do SLave'a.  :wink:

jakbo VEKN przejawiał mniejszą aktywnośc niż kiedyś...no cóż, te dodatki które się tworza, działający (wreszcie :)) ranking, scena organizująca turnieje [...] , EC nadchodzące, inne duże turnieje (Węgrzy na ten przykład) to mało? No że kart się nie da kupić sensie bosterków to juz akurat nie wina przeklętego veknu :)

Wszyściutko to prawda najprawdziwsza.
Tylko jakbyś zapytał przeciętnego gracza z ziemii lubuskiej czy Podlasia, czy odczuwa działania VEKNu na własnej skórze...

(nie żebym się czepiał, że nasz NC nie wklepuje tego w kalendarz ale jesli to kwestia Princów to mógłby chociaz przypominać :))

Wszystkie turnieje w kalendarzu VEKN się znajdują.
Większość z nich trafia tam w przeciągu kilkudziesięciu godzin od ich zakończenia.
Większość wpisuję osobiście.
Wyniki wprowadzam w przeciągu kilkunastu godzin od przybycia Archona.

Tak, każdy turniej powinien być wprowadzony do ww kalendarza z miesięcznym wyprzedzeniem.
Jeno, miesiąc na przód, rzadko mamy gotową datę.
Poza tym, czy na prawdę wierzysz, że umieszczenie tam turnieju na dwa tygodnie przed jego terminem, a nie kilka dni po, przydałoby choć jednego gracza?

No i jeszcze szpila ode mnie. Ha! Też sobie pozwolę, skoro ty z okazyi zawsześ chętny skorzystać.  :P
Ja, w przeciwieństwie do ciebie, wprowadzając turniej zawsze wpisuję jako organizatora osobę rzeczywiście za to odpowiedzialną, coby każdy mógł zobaczyć kto poświęca swój czas dla nas.  :)
Zapisane

Szewski

  • *
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 3523
    • Zobacz profil
Bydgoska dyskusja
« Odpowiedź #20 dnia: Czerwiec 12, 2015, 06:17:24 am »

No z tym zapytaniem na ziemi lubuskiej to pojechales :) tak jakby 5 lat wczesniej ktos cos odczuwal jasne...celna riposta :)
Zapisane
Dlaczego jestem bucem?

a) bo usuwam posty z partyzanta korzystając z prawa administracji, które sam sobie nadałem
b) bo  moje poczucie humoru jest wysublimowane i nie takie prostackie jak te, które napotykam w postach, które z partyzanta usuwam
c) i

Pudel

  • *
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 2419
  • Retired pro
    • Zobacz profil
Odp: Bydgoska dyskusja
« Odpowiedź #21 dnia: Czerwiec 16, 2015, 10:07:56 pm »

Piekny shitstorm. Choc do tych z "moich czasow" mu daleko. :P

Aha, modzelinio w tym sporze ma racje. Jak komus nie chce sie grac, to nic i nikt tego nie zmieni. Sam musi znowu "zachciec", zeby granie z taka osoba mialo dalej sens. I proszenie go, wydzwanianie, placz, lament i grozby NIC nie zmienia i NIC nie pomoga. Bo nawet jesli go namowicie, to robicie sobie i tej osobie niedzwiedzia przysluge, bo ani on sie nie bedzie dobrze bawil, ani wy.

Tyle ode mnie. Pozdro.
Zapisane
Cytat: zasłyszane
oczywiście nie ma nic złego w graniu dla przyjemności, sam zagrałem dwie takie gry w 2007

Sprzedaję single - wyślij swój want przez PM/maila/fb.
Selling VTES singles - pm/mail/fb me your wantlist. Paypal accepted.

warGrim

  • *
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 5318
  • Ponury okurwieniec...
    • Zobacz profil
Odp: Bydgoska dyskusja
« Odpowiedź #22 dnia: Czerwiec 17, 2015, 07:57:31 am »

Piekny shitstorm. Choc do tych z "moich czasow" mu daleko. :P

Aha, modzelinio w tym sporze ma racje. Jak komus nie chce sie grac, to nic i nikt tego nie zmieni. Sam musi znowu "zachciec", zeby granie z taka osoba mialo dalej sens. I proszenie go, wydzwanianie, placz, lament i grozby NIC nie zmienia i NIC nie pomoga. Bo nawet jesli go namowicie, to robicie sobie i tej osobie niedzwiedzia przysluge, bo ani on sie nie bedzie dobrze bawil, ani wy.

Tyle ode mnie. Pozdro.

tutaj nie chodzi o to, zeby kogos zmusic do grania za wszelka cene ;).
Raczej o to, zeby przypomniec sie i dac sygnal, ze caly czas cos sie dzieje. Ludzie sa chetni do grania, ale o tym nie widza :).

Czesto jest tak, ze chetnie by zagrali, jednak nie maja z kim - nie chce im sie skontaktowac ze Andrzejem/kimkolwiek i tak w kolko... Kiedy sie jednak do takie josoby odezwiesz - przyjdzie zagrac raz, czy drugi to ochota na gre tez sie pojawia. Ja wiem o czym mowie, bo mialem podobnie juz kilka razy...
Zapisane
Every night and every morn
Some to misery are born.
Every morn and every night
Some are born to sweet delight.
Some are born to sweet delight,
Some are born to endless night.

Szewski

  • *
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 3523
    • Zobacz profil
Odp: Bydgoska dyskusja
« Odpowiedź #23 dnia: Czerwiec 17, 2015, 09:11:46 pm »

Piekny shitstorm. Choc do tych z "moich czasow" mu daleko. :P

Aha, modzelinio w tym sporze ma racje. Jak komus nie chce sie grac, to nic i nikt tego nie zmieni. Sam musi znowu "zachciec", zeby granie z taka osoba mialo dalej sens. I proszenie go, wydzwanianie, placz, lament i grozby NIC nie zmienia i NIC nie pomoga. Bo nawet jesli go namowicie, to robicie sobie i tej osobie niedzwiedzia przysluge, bo ani on sie nie bedzie dobrze bawil, ani wy.

Tyle ode mnie. Pozdro.

no, łza mnie się w oku zakręciła na danwe wsponienia :)

pzdr
Zapisane
Dlaczego jestem bucem?

a) bo usuwam posty z partyzanta korzystając z prawa administracji, które sam sobie nadałem
b) bo  moje poczucie humoru jest wysublimowane i nie takie prostackie jak te, które napotykam w postach, które z partyzanta usuwam
c) i

sbodek

  • *
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 1274
    • Zobacz profil
Odp: Bydgoska dyskusja
« Odpowiedź #24 dnia: Czerwiec 18, 2015, 08:07:19 am »

Piekny shitstorm. Choc do tych z "moich czasow" mu daleko. :P

Aha, modzelinio w tym sporze ma racje. Jak komus nie chce sie grac, to nic i nikt tego nie zmieni. Sam musi znowu "zachciec", zeby granie z taka osoba mialo dalej sens. I proszenie go, wydzwanianie, placz, lament i grozby NIC nie zmienia i NIC nie pomoga. Bo nawet jesli go namowicie, to robicie sobie i tej osobie niedzwiedzia przysluge, bo ani on sie nie bedzie dobrze bawil, ani wy.


tu akurat 100% nie masz racji

ściągnąlem wielu graczy którzy pojawili się na 1-2 spotkaania i znikneli

nikomu nie sprawiło to przykrości

a czasem fajnie było po prostu zobaczzyc geby nie wiedziane od wielu lat


ale z tych ściąganych kilku sie ostalo na dłużej, czego najlepszym przykladem jest Carlos/Satyr  ktory już się wcześniej pozbył kart a potem znów udalo się go przyciągnąc do stołu  (nie jest to tylko moja zasługa ale i kilku innych osób)
Zapisane
bodek
 
miałem klopoty ze skrzynką pocztową  - z tego powodu zmieniłem maila:
 
boski50@wp.pl

SLave

  • *
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 3070
  • Szczecin
    • Zobacz profil
Bydgoska dyskusja
« Odpowiedź #25 dnia: Czerwiec 18, 2015, 10:36:44 am »

Bodziu dobrze pisze.

W Szczecinie też sa gracze, którzy pozbyli się kiedyś karcioszek, a później wrócili, i teraz, częściej lub rzadziej, grywają.
Warto próbować.
Zapisane

Michał!

  • *
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 310
    • Zobacz profil
    • http://michalmisztal.blogspot.com/
Odp: Bydgoska dyskusja
« Odpowiedź #26 dnia: Czerwiec 18, 2015, 11:41:06 am »

Ja pozbywałem się kart dwa razy i później wracałem, ale mnie akurat nikt nie musiał namawiać. Teraz wróciłem już raczej na stałe. Bardzo długo graliśmy regularnie co dwa tygodnie, ale ostatnio trochę się to sypie. O namówieniu kogoś całkiem nowego do grania szkoda gadać, chociaż próbuję.