Nie czaję co kieruje człowiekiem, któremu 3 czy 4 razy absolutnie nikt nie wyraził zainteresowania do trzymania stałej ceny.
W ogóle grywałem już w kilka karcianek i łapie mnie mega beka gdy widzę jak ktoś robi aukcję w stylu:
"Napakuję jakieś grywalne karty, trochę niegrywalnych erek i pół szafy commonów żeby aukcja wyglądała imponująco a potem wywalę za to cenę jakby to na serio były same grywalne karty."
Poza tym tworzenie aukcji za dwie średnie krajowe gdy:
- żaden wyjadacz tego nie kupi, bo woli kupić konkretne karty a za 5 tys złożyłby sobie 2 talie
- żaden nowicjusz nie kupi tego, bo chyba lepiej kupić starter do nauki a potem można sobie złożyć talię marzeń i kilka tysiaków zachować w kieszeni.