Polskie Forum VTES

Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Aktualności:

Autor Wątek: Słów kilka dla neofity  (Przeczytany 2808 razy)

Kuba

  • *
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 968
    • Zobacz profil
Odp: Słów kilka dla neofity
« Odpowiedź #30 dnia: Październik 06, 2020, 02:03:16 pm »

"significant impairment or incapacity at an event due to alcohol or drug abuse" - no już, już, nie przesadzajmy:)
Zapisane

warGrim

  • *
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 5320
  • Ponury okurwieniec...
    • Zobacz profil
Odp: Słów kilka dla neofity
« Odpowiedź #31 dnia: Październik 06, 2020, 02:07:11 pm »

zagrywka polegająca na "pomaganiu" komuś, kogo się lubi IRL, kiedy samemu już się nie ma szansy na zwycięstwo lub ugranie vp

tzw. Lizanie sie po fiutach :)
Zapisane
Every night and every morn
Some to misery are born.
Every morn and every night
Some are born to sweet delight.
Some are born to sweet delight,
Some are born to endless night.

Panda

  • *
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 806
    • Zobacz profil
Odp: Słów kilka dla neofity
« Odpowiedź #32 dnia: Październik 07, 2020, 06:34:21 am »

A się rozgadaliście.

@ Pudel

Od ogółu do szczegółu. Nie chodzi o to by mówić komuś jak mają grać bo będzie (tu wstaw inwektywę). Tylko o ogólny kierunek. Jak byś był aktywnym graczem i robił świńskie numery to bym Cię ruchał prewencyjnie po crossie, bo win condition jest jak spadnie troublemaker i nie musiałbym kłapać paszczą zbyt długo. Taki jest krąg życia. Może byś mógł tak grać? Nie wiem. Ja nie. Btw - Wyceń mi moje wanty.

@ reszta

Community tworzymy my. Jeśli nie da się przeskoczyć pewnych tematów bo jedna meta gra tak, druga inaczej, a Francuzi to ogólnie itd. to trzeba się zabezpieczyć. Jeśli Łukasz by wiedział, że we Francji interpretują zasady, że koledze się robi dobrze, może by zagrał inaczej i stół wziął. Nie wiem nie było mnie tam i mogę się tylko domyślać.

Moje ogólne przesłanie jest, że w Wampirze wygrywasz głównie dobrym wykorzystywaniem informacji przy adekwatnym wykorzystaniu dostępnych zasobów. Poradnik jest skierowany do tego by jak najszybciej bazę wiedzy budować i unikać mechanizmów powodujących odcięcie od tej wiedzy, a że to gra socjalna...
Zapisane

Raven

  • *
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 69
  • VEKN: 3080036
    • Zobacz profil
Odp: Słów kilka dla neofity
« Odpowiedź #33 dnia: Październik 07, 2020, 08:15:21 am »

Community tworzymy my.

Tu się zgodzę.

Jeśli nie da się przeskoczyć pewnych tematów bo jedna meta gra tak, druga inaczej, a Francuzi to ogólnie itd. to trzeba się zabezpieczyć. Jeśli Łukasz by wiedział, że we Francji interpretują zasady, że koledze się robi dobrze, może by zagrał inaczej i stół wziął. Nie wiem nie było mnie tam i mogę się tylko domyślać.

Tu nie do końca. Uważam ze to nie jest kwestia tego że jedno środowisko interpretuje zasady tak a inne inaczej. Bardziej chodzi o to że np francuzi biorą zasady takie jakie są, a my w Polsce interpretujemy je  tak żeby nikt się nie obraził i nie rzucił kartami, a wszystkim grało się miło i przyjemnie. Potem nasi reprezentanci jadą za granicę i jest wielkie zdziwienie. Zresztą zasady opisane w pierwszym poście trochę się ocierają o "nie rób drugiemu co Tobie niemiłe". Z jednej strony, dobrze bo tworzy się w ten sposób casualowe środowisko przyjazne nowym graczom i to niezaprzeczalny plus, tylko potem na scenie turniejowej niektórzy są oburzeni że ktoś złamał deala. Złamał bo mógł bo to był w tej konkretnej grze jego środek na wzięcie stołu i to wykorzystał i kropka. Wstajemy od stołu podajemy sobie ręce i nikt nie żywi do nikogo urazy i dalej jesteśmy kolegami bo to tylko gra, a podejście

Tylko o ogólny kierunek. Jak byś był aktywnym graczem i robił świńskie numery to bym Cię ruchał prewencyjnie po crossie, bo win condition jest jak spadnie troublemaker troublemaker

o ile nie dotyczy sytuacji w obszarze jednej partii, to jest to podejście złe nawet rzekłbym przedszkolne, bo świadczy to tym ze nie analizujesz stołu i nie podejmujesz działań w oparciu o dane płynące z gry tylko bazujesz na swoich doświadczeniach z przeszłości "bo on mnie już 2 razy wyruchał przy stole i dlatego go cisnę po crossie" bo... no właśnie bo co? Bo się boisz że Cię wyrucha 3 raz? Jeśli Twoje decyzje bazują na strachu to przestają być racjonalne a co dopiero optymalne.

Żeby nie było niedomówień nie robię tu żadnych osobistych wycieczek do Pandy, nie zauważyłem żeby grał na zasadzie "ty ch**** pamiętam co mi zrobiłeś rok temu teraz Cię dojadę", ale przez rok grania na turniejach zauważyłem że ludzie w naszym kraju często są pamiętliwi i przez to podejmują decyzję które potem mają odbicie np w rozwalonym stole.

« Ostatnia zmiana: Październik 07, 2020, 08:17:35 am wysłana przez Raven »
Zapisane

warGrim

  • *
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 5320
  • Ponury okurwieniec...
    • Zobacz profil
Odp: Słów kilka dla neofity
« Odpowiedź #34 dnia: Październik 07, 2020, 08:40:04 am »

@Raven
 Tak - to tylko gra, i obrazanie sie na kogos tylko dlatego, ze Cie wydymal jest slabe. Pretensje trzeba miec do siebie, ze nie wzielo sie pod uwage takiej mozliwosci...
Z drugiej strony jesli gracz jest znany z tego, ze ma w dupie deale i lamie je natychmiast jesli mu to jest na reke, to co wtedy ?
Mam udawac, ze tego nie wiem? Mam sie zachowywac jak naiwna cipa, ktora liczy na to, ze mnie "trzeci raz" nie wydyma - hahaha. Nie sądzę.
Nie mowie tutaj, żeby od razu chodzić do takiego typa po crossie - to bez sensu, zalecam jednak bycie bardzo ostroznym przy jakimkolwiek dealowaniu sie z takim delikwentem i branie pod uwagę możliwości zostania wydymanym.

jeszcze raz - nalezy odroznic grę od życia - po grze uścisnąć sobie grabę i tyle. Zgodnie z maksymą : Należy wybaczać, zapominać - nigdy :)
Zapisane
Every night and every morn
Some to misery are born.
Every morn and every night
Some are born to sweet delight.
Some are born to sweet delight,
Some are born to endless night.

Panda

  • *
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 806
    • Zobacz profil
Odp: Słów kilka dla neofity
« Odpowiedź #35 dnia: Październik 07, 2020, 08:47:12 am »

@ raven

No właśnie cały czas krążymy wokół przekładalności gier casualowych na turniejowe, a tu się zgodzimy chyba, że to się ma średnio.

W domku myślę metodyka działania/uczenia, którą przedstawiłem ma większe zalety edukacyjne. Jeśli nabywasz wiedzę i raz po raz odbijasz się od ściany to... no muszę to tłumaczyć? I nie podejście "gitgud" nie sprawdza się w wampirze. To nie jest anonimowa gra, a baza graczy nie jest nieskończona. Takie jest moje zdanie.

Na turnieju jest turniej i osobiste duże sympatie nie przeszkadzają mi by zdobyć VP ich kosztem. Ale to jest turniej.

Jak się uczymy - róbmy to z głową. I tak, na turnieju nie widzę potrzeby "mszczenia się" za poprzednie gry, ale widzę potrzebę zapamiętywanie tzw. tropów - ten gracz łamie deale, ten gracz wyrucha na gramatyce, ten się denerwuje gdy..., temu łatwo wejść na ambicję, ten popełnia błędy jak się mu kadzi. Krzywa nauki jest różna i skoro gracze, bywa, że robią wywiad środowiskowy przed turniejem by mieć większe szanse, to nie widzę problemu by wykorzystać każdej lingwistycznej, brudnej sztuczki, którą mam w rękawie. Co w grze zostaje w grze ergo ostatni turniej w Katowicach. Kto był ten pamięta ;)
Zapisane

Panda

  • *
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 806
    • Zobacz profil
Odp: Słów kilka dla neofity
« Odpowiedź #36 dnia: Październik 07, 2020, 08:56:45 am »

jeszcze raz - nalezy odroznic grę od życia - po grze uścisnąć sobie grabę i tyle. Zgodnie z maksymą : Należy wybaczać, zapominać - nigdy :)

O to, to! Czy to, że w Pszczynie 2019 Łukasz wykurwił z directa próbę bloku Iziego eagle sightem i tym samym zamienił predatora na mniej bojowego? Nie nie mam mu za złe, ale jeśli sytuacja na stole pozwoli i będzie mi to na rękę by zdobyć GW wygrzmocę go jak 18 latkę po liceum katolickim :twisted:

Pamiętam, bo z negatywnych doświadczeń wynosisz więcej i tak do nich podchodzić trzeba. Tylko jeszcze raz - turniej to nie casual i dla mnie nigdy taki nie będzie.
Zapisane

Raven

  • *
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 69
  • VEKN: 3080036
    • Zobacz profil
Odp: Słów kilka dla neofity
« Odpowiedź #37 dnia: Październik 07, 2020, 09:40:51 am »


Z drugiej strony jesli gracz jest znany z tego, ze ma w dupie deale i lamie je natychmiast jesli mu to jest na reke, to co wtedy ?
Mam udawac, ze tego nie wiem? Mam sie zachowywac jak naiwna cipa, ktora liczy na to, ze mnie "trzeci raz" nie wydyma - hahaha. Nie sądzę

nikt nie napisał żeby łykać wszystko jak pelikan wodę, zdawanie sobie z czegoś sprawy i mimo wszystko ignorowanie tego faktu jest działaniem... głupim po prostu. Kalkulujmy ryzyko tylko nie reagujmy nieadekwatnie do sytuacji.

jeszcze raz - nalezy odroznic grę od życia - po grze uścisnąć sobie grabę i tyle. Zgodnie z maksymą : Należy wybaczać, zapominać - nigdy :)

i o to mi chodziło, żeby nie chować uraz
« Ostatnia zmiana: Październik 07, 2020, 09:43:06 am wysłana przez Raven »
Zapisane

Kuba

  • *
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 968
    • Zobacz profil
Odp: Słów kilka dla neofity
« Odpowiedź #38 dnia: Październik 07, 2020, 09:59:09 am »

No cóż, vtes to gra dżentelmenów, ja łamania dilów nie lubię i nigdy tego sam nie robię, i jeżeli ktoś na turnieju pozbawia mnie w ten sposób szans na punkty (wykorzystując zaufanie), to w następnej grze z przyjemnością wpadnę z karnym KRC czy torporem cross-table. To taka polisa ubezpieczeniowa dotrzymania dilu, o czym zwykle informuję od razu, żeby było jasne i można było na wstępie z dila zrezygnować:) Bez żadnej osobistej animozji i tylko w obrębie danego turnieju, oczywiście.
« Ostatnia zmiana: Październik 07, 2020, 03:50:29 pm wysłana przez Kuba »
Zapisane

Slanesz

  • *
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 98
    • Zobacz profil
Odp: Słów kilka dla neofity
« Odpowiedź #39 dnia: Październik 07, 2020, 06:57:49 pm »

Raz, chyba w Pszczynie, dostałam ostry łomot w zemście za to, że rundę wcześniej, mój partner dokonał jakiegoś szybkiego oustu, czy też spuścił jakiś ostry combat... tak właściwie nawet nie do końca wiem za co, ale urazy nie trzymam  :wink: Marcin, pozdrawiam  :wink:  :D
Zapisane

lukaszho

  • *
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 367
    • Zobacz profil
Odp: Słów kilka dla neofity
« Odpowiedź #40 dnia: Październik 07, 2020, 08:21:12 pm »

jeszcze raz - nalezy odroznic grę od życia - po grze uścisnąć sobie grabę i tyle. Zgodnie z maksymą : Należy wybaczać, zapominać - nigdy :)

O to, to! Czy to, że w Pszczynie 2019 Łukasz wykurwił z directa próbę bloku Iziego eagle sightem i tym samym zamienił predatora na mniej bojowego? Nie nie mam mu za złe, ale jeśli sytuacja na stole pozwoli i będzie mi to na rękę by zdobyć GW wygrzmocę go jak 18 latkę po liceum katolickim :twisted:

Pamiętam, bo z negatywnych doświadczeń wynosisz więcej i tak do nich podchodzić trzeba. Tylko jeszcze raz - turniej to nie casual i dla mnie nigdy taki nie będzie.

To była dobra akcja:P

A tak z ciekawości pierwszy raz odczułem to, gdy w finale bodajże w Częstochowie Zaraz rzucił directa na mojego cepta, gdy broniłem się przed bleedem. Spadłem, a byłem jego predatorem. Wtedy byłem niemiłosiernie zły na niego, a z perspektywy czasu uważam to za genialne zagranie, które wiele mnie nauczyło. Sam Zaraz wygrał wtedy turniej... Genialne zagranie, genialny gracz i wciąż jesteśmy kumplami :D :D :D

Swoją drogą odniosę się (po raz kolejny) do tego, co napisał Panda. Nie chodzi nawet o to, jak jest interpretowana zasada Play To Win, ale powinna obowiązywać jedna interpretacja w każdym kraju. Nie może być tak, że w PL sędzia grozi mi za takie zagranie, a we Francji uznają to za legal (tak miałbym 3x finał w Paryżu...)
« Ostatnia zmiana: Październik 07, 2020, 09:08:50 pm wysłana przez lukaszho »
Zapisane

Raven

  • *
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 69
  • VEKN: 3080036
    • Zobacz profil
Odp: Słów kilka dla neofity
« Odpowiedź #41 dnia: Październik 07, 2020, 09:47:07 pm »

Łukasz, o jaką interpretację chodzi?
Zapisane

Manit0u

  • Global Moderator
  • *
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 1520
    • Zobacz profil
Odp: Słów kilka dla neofity
« Odpowiedź #42 dnia: Październik 07, 2020, 09:51:01 pm »

Zapewne o przelewanie się chociażby. Ja osobiście traktuję większość self-oustów jako próby robienia king-makingu na stole co teoretycznie kłóci się z duchem uczciwej rywalizacji. W sumie co z tego, że gracz już nie ma szans nic ugrać? Może albo spróbować wycofać się z gry i zgarnąć punkta za siebie (jest taka opcja niby w rulebooku) albo niech odłoży karty i idzie na piwo bo może się zdarzyć, że nawet jak jest totalnym warzywem to ludzie dojadą zbiorowo jego predatora i całkiem ktoś inny zgarnie za niego punkty.

Poza tym widziałem ludzi powracających z wydawałoby się totalnie beznadziejnych sytuacji (samemu też mi się czasem udało dokonać takiego comebacku przy asyście pozostałych graczy).
Zapisane
While these twittering teens, are sinking in screens and thinking in memes
They blink and this machine is pimping their dreams
I think it’s obscene, as sick as it seems
They don’t know what lyrical invincibility means
- Lowkey

Panda

  • *
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 806
    • Zobacz profil
Odp: Słów kilka dla neofity
« Odpowiedź #43 dnia: Październik 08, 2020, 07:13:58 am »

Zapewne o przelewanie się chociażby. Ja osobiście traktuję większość self-oustów jako próby robienia king-makingu na stole co teoretycznie kłóci się z duchem uczciwej rywalizacji. W sumie co z tego, że gracz już nie ma szans nic ugrać? Może albo spróbować wycofać się z gry i zgarnąć punkta za siebie (jest taka opcja niby w rulebooku) albo niech odłoży karty i idzie na piwo bo może się zdarzyć, że nawet jak jest totalnym warzywem to ludzie dojadą zbiorowo jego predatora i całkiem ktoś inny zgarnie za niego punkty.

Poza tym widziałem ludzi powracających z wydawałoby się totalnie beznadziejnych sytuacji (samemu też mi się czasem udało dokonać takiego comebacku przy asyście pozostałych graczy).

Zgadzam się w całej rozciągłości. Jest tylko jedna rzecz, która się kłóci z tym "wycofaniem się" - musisz nie mieć decku. Może dwa razy w historii udało mi się wycofać, ale dlatego, że grand predator, musiał rushować preya, we mnie już nie miał czym i nie mógł przebić się przez jego pool. Innych opcji nie widzę. Oczywiście, nie było to na turnieju :)
 Zagrywka,  o której pisał Pudel, powrzucam wszystko co się da w torpor, a później się przeleję, to straszne lamusiarstwo. Jak nie mam opcji by nic nie robić to nie przeszkadzam i nie pomagam, bo imho to byłby kingmaking. Z resztą na tym etapie pomoc jednemu graczowi to przeszkadzanie drugiemu i odwrotnie.
Zapisane

warGrim

  • *
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 5320
  • Ponury okurwieniec...
    • Zobacz profil
Odp: Słów kilka dla neofity
« Odpowiedź #44 dnia: Październik 08, 2020, 07:33:15 am »

Jesli chodzi o mnie -  powinien decydowac sedzia.

Jak masz 1 poola - nie masz minionow! (w ogole, bo vampy w torporze nadal moga pomoc), predator 10+ poola i 5 minionow, a Twoj prey jest poza zasiegiem i ma jakies miniony, oznacza to ze nie masz szans. Wtedy mysle, ze gracz i sedzia moga uznac ze jest pozamiatane.

Jesli natomiast gra jest wyrownana, i ktos ostentacyjnie przelewa sie z 10 poola mimo, ze nie jestem w stanie go wybleedowac (czy inaczej wyoustowac) w ciagu najblizszych tur jest juz wplywaniem na wynik gry. Czasami nawet to +6 poola dla predatora o ture wczesniej moze przewazyc.


Ja mialem kilka dni temu gre, w ktorej dostalem po ryju od predatora, mialem dwa vampy w torporze i gralem tylko masterami. Po 2-3 turach ktos wyciagnal mi vampa - predator spadl, a mi udalo sie jeszcze wziac stol.


Podsumowujac - VTES jest na tyle nieprzewidywalny, ze moze byc ciezko znalezc zloty srodek. Jeden sedzia zinterpretuje sytuacja tak - drugi inaczej.
Jesli o mnie chodzi - przelewanie sie moze byc zabronione. Niewiele to zmieni w moim podejsciu do gry, bo ja gram zawsze do konca ;)
« Ostatnia zmiana: Październik 08, 2020, 07:35:50 am wysłana przez warGrim »
Zapisane
Every night and every morn
Some to misery are born.
Every morn and every night
Some are born to sweet delight.
Some are born to sweet delight,
Some are born to endless night.